Dokonywanie zamówień w Księgarni Catholicus.pl jest obecnie wyłączone.
Zapraszamy do naszej księgarni pod nową marką: Księgarnia Maryja.

Wyszukiwanie
Kategorie

  W dobrej cenie:
  do 5  •  do 10  •  do 20
Producenci
Autorzy
Informacje o produkcie

Alhar, syn Anhara. Powieść antymagiczna 2

Szukaj produktu w Księgarni Maryja
Kliknij aby powiększyć
Producent Wyd. Edycja Św. Pawła
AutorMałgorzata Nawrocka
Rok wydania2009
Format14,5 x 20,5 cm
Oprawamiękka
Liczba stron192
Waga [kg]0,36
Opis Linki Recenzje
Opis produktu
Druga część powieści „Anhar”, o władcy królestwa magii, który poznaje cały fałsz oraz zło magicznych praktyk i dlatego świadomie je porzuca. W kolejnej części powieści poznajemy rodzinę Anhara: jego żonę Teresę i trójkę dzieci. Akcja koncentruje się zwłaszcza na osobie najstarszego syna Anhara i Teresy, księcia Alhara, który opuszcza potajemnie rodzinny pałac i przez swoje konszachty z magami naraża się na potężne niebezpieczeństwo. Świadom zagrożenia ojciec wyrusza na ratunek. Nie wie jednak, że nie walczy o syna sam. Również kilkoro oddanych przyjaciół podejmuje próbę odnalezienia nieroztropnego księcia.

fragment:

ROZDZIAŁ I

Anhariada, jak co wieczór, rozbrzmiewała uroczystą pieśnią dzwonów. Właśnie stąd, z malowniczego wzgórza Saria, słychać było tę pieśń najpiękniej. Dlatego Ardiwa przychodziła tu zawsze o zmierzchu, siadała pod ulubionym terebintem, twarzą w stronę kryjącego się za wzgórzami Hogen słońca, i czekała…

Jako pierwszy odzywał się wielki dzwon Białej Świątyni, zaraz za nim trzy dzwony Świątyni Wschodu, potem trzy dzwony Świątyni Południa, trzy dzwony Świątyni Zachodu i trzy dzwony Świątyni Północy.

– Uwielbione Imię Tego Samego!… Uwielbione Imię Tego Samego!… Uwielbione Imię Tego Samego!… – szeptała z przymrużonymi oczami, pospieszając stare serce, aby biło w rytm przejmującej melodii. Uśmiechała się na myśl o tym, że za chwilę dołączą do nich wszystkie dzwony świątyni Króla Królów, zbudowanej w centrum pałacu Anhara, i że nikt już nie odbierze jej tej przyjemności, tej muzyki, tej samotności, tej chwili szczęścia na wzgórzu Saria…

„Młode miasto i takie szlachetne… – myślała – któż mógłby przypuszczać, że król dopnie swego w tak krótkim czasie?… Zburzył tysiące świątyń Gedesa, by wznieść nową stolicę królestwa. Zburzył czarnoksięski zamek przodków, aby z jego kamieni postawić obronne mury. Wyciął najstarsze dęby z ogrodów Brazdenota, (tfu! niech przeklęta będzie jego pamięć!) i położył mosty przez rzeki…”.

– Głupiec! Głupiec z ciebie, Gordoneo! – rozgniewała się nagle, gwałtownie opierając głowę o pień drzewa i przebijając wzrokiem niebo. – Nie trzeba się było tak spieszyć! Mogłeś poczekać…! Poczekać… na mnie… Przechadzasz się teraz po łąkach Tego Samego i pewnie nie pamiętasz już ani o starej Ardiwie, ani o Anharze, ani o Teresie, ani o dzieciach królewskich… Co cię obchodzą nasze losy, kiedy nie słyszysz dzwonów Anhariady, dzwonów Teresiany, dzwonów Gordonei i Medesy?!… No dobrze – jestem niesprawiedliwa – rozprawiała dalej ze sobą, podnosząc się niezgrabnie z ziemi – jestem niesprawiedliwa, bo jestem teraz zła! Brakuje mi ciebie, ty zatracony, średnio utalentowany czarodzieju!… A tak! – powtórzyła głośno, ze złośliwą satysfakcją, biorąc się pod boki i patrząc wyzywająco w ostatnie, malowane zachodem obłoki: bardzo średnio utalentowany! – mogę sobie mówić, co chcę, bo nie dosięgną mnie tutaj ani twoje fochy, ani twoje żarty! Poza tym… Poza tym Teresa twierdzi, że na stare lata robię się coraz bardziej zrzędliwa… Nikomu nic do Ardiwy!… A ty siedź sobie na zdrowie u Tego Samego za piecem! I nie próbuj podglądać mnie przez dziurę w niebie, bo jak się za bardzo wychylisz, to jeszcze wypadniesz!

Ardiwa maszerowała jak żołnierz w dół zbocza. Chociaż od śmierci Gordonea minęło już kilka lat, na wspomnienie o nim robiła się często rozdrażniona i kłótliwa. Ale bywało i tak, że wymykała się z pałacu o świcie, przepadała na cały dzień nie wiadomo gdzie i wracała równo z księżycem – zawsze wtedy inna: jakaś smutna, cicha, jakby boleśnie uśmiechnięta. Król twierdził, że spędzała ten czas na wzgórzach Hogen, gdzie niegdyś często jeździli konno z Gordoneem. Ale nie wiadomo, czy to prawda, bo nikt jej tam nigdy osobiście nie spotkał.

– Dobrze, że już jesteś, Ardiwo! – zaklaskała w ręce królowa, kiedy staruszka usiadła wreszcie na podanym jej krześle i odetchnęła po wyczerpującym marszu. – Dzieci podniosły bunt, że nie zasną dziś bez twoich opowieści!

– Dzieci!… dzieci!… – naindorzyła się Ardiwa, zsuwając z głowy granatowy kaptur szaty. – Te dzieci, razem wzięte, mają prawie tyle samo lat co ja! Czas najwyższy, żeby wyrosły z bajek!

– O, grubo przesadziłaś w rachubie!… W dodatku z bajek nigdy się nie wyrasta… A poza tym, ty nie opowiadasz bajek tylko przypowieści albo prawdziwe historie!

– Jego Wysokość przeżył ich więcej ode mnie. Mógłby je częściej opowiadać własnym dzieciom…

– Anhar jest ciągle zajęty… Na przykład dziś przez całe popołudnie czytał listy, a po kolacji zamknął się w gościnnej komnacie z sędziwym Hortusem i z moim ojcem…

Twarz Ardiwy straciła na chwilę sztuczny grymas męczeństwa i kobieta bystrym wzrokiem przyjrzała się królowej:

– Jakie ważne sprawy ściągnęły do Anhariady stuletniego, złożonego długotrwałą chorobą Hortusa? Z powodu jakich ważnych spraw podniósł się z łoża boleści?

– Tego nie wiem! – rozłożyła ręce Teresa. – Próbowałam dowiedzieć się czegoś od Anhara, ale doprawdy nie było czasu na rozmowy… Wiesz, że Hortus nawet nie uprzedził wcześniej o swoim przybyciu?…

„Na Brazdeno…!” – chciała zawołać Ardiwa, ale w porę powstrzymała zapalczywy język.

– Lepiej pójdę do dzieci, pani… – dodała po chwili namysłu – Mam jednak wielką prośbę do Waszej Królewskiej Mości…

– Mów śmiało, Ardiwo!

– Chciałabym jutro rano porozmawiać osobiście z królem…

– Przecież nie musisz mnie o to prosić. On zawsze ma dla ciebie czas.

– Wiem, pani, ale przybycie Hortusa… – kobieta zastanawiała się przez chwilę, co ma z tym wspólnego przybycie Hortusa. Teresa nie dopytywała jednak dalej. Zamyślona przyglądała się tylko odchodzącej Ardiwie, która znienacka odwróciła się w progu i komicznym głosem zawołała:

– Uprzedzam, że jeżeli książę Alhar będzie znów wiercił mi dziurę w brzuchu o opowiadanie ostatniej uczty Magissimusa, Klara uprze się, żeby po raz setny przypominać oświadczyny Gordonea w stajni, a Jan zada dziesięć kolejnych pytań o pochodzenie Przedwiecznej Lampy Tego Samego, to ja już więcej do nich wieczorem nie pójdę!

– Pójdziesz, pójdziesz… – uśmiechnęła się do siebie Teresa – kochasz ich przecież tak bardzo jak oni ciebie…
Data dodania produktu: 21 lipiec 2009.
Poprzedni produkt Produkt 19 z 47 w kategorii Powieści Następny produkt
Podobne produkty
Ariel, wnuk Alhara. Powieść antymagiczna 3
 Ariel, wnuk Alhara. Powieść antymagiczna 3  Szukaj produktu w Księgarni Maryja
Kolejna powieść z BESTSELLEROWEJ serii o rodzie Anharydów Trylogia o królewskim rodzie Anharydów to fantastyczne powieści przeznaczone dla czytelników, którzy żyją nadzieją, że ich tęsknota za nieskończonością zostanie kiedyś ... 
Klienci, zakupili także:
Małżeństwo? 77xTAK! Małżeńskie historie o przebaczeniu
 Małżeństwo? 77xTAK! Małżeńskie historie o ...  Szukaj produktu w Księgarni Maryja
Wtedy Piotr zbliżył się do Niego i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?». Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt ... 
Jak pomagać duszom czyśćcowym? Odpusty
 Jak pomagać duszom czyśćcowym? Odpusty  Szukaj produktu w Księgarni Maryja
Ukazało się dużo artykułów i opracowań na temat odpustów. Mimo to, zagadnienia dotyczące zyskiwania odpustów są wciąż mało znane i nie zawsze poprawnie rozumiane. Wiele osób, nie mając pełnego rozeznania w zakresie warunków, które ... 
Szkaplerz Karmelitański
 Szkaplerz Karmelitański  Szukaj produktu w Księgarni Maryja
Szkaplerz sukienny - Najświętsze Serce Jezusa i MB Szkaplerzna. Słowo "szkaplerz" oznacza szatę wierzchnia, którą mnisi przywdziewali na habit zakonny przygotowując się do codziennej pracy. Z biegiem czasu nabrał on znaczenia ... 
ŚW. JACEK ODROWĄŻ
 ŚW. JACEK ODROWĄŻ  Szukaj produktu w Księgarni Maryja
Święty Jacek, zwany Odrowąż, jest powszechnie uznawany za pierwszego prowincjała Zakonu Kaznodziejskiego w Polsce. Podczas bytności za granicą poznał św. Dominika i przejęty jego ideą, zaczął głosić ją w Polsce i innych krajach ... 
Śpiewnik RCS
 Śpiewnik RCS  Szukaj produktu w Księgarni Maryja Czasowo brak
Śpiewnik zawiera ponad trzysta utworów – pieśni tradycyjne, kanony z Taize i najnowsze religijne piosenki śpiewane przez najpopularniejszych muzyków chrześcijańskich (m. in. śpiewy lednickie, piosenki Wspólnoty Miłości ... 
Różaniec Fatimski Matki Bożej z Fatimy (6 mm)
 Różaniec Fatimski Matki Bożej z Fatimy (6 mm)  Szukaj produktu w Księgarni Maryja
Różaniec M.B. z Fatimy - imitacja perły (6mm) sprowadzany z Włoch. W głównym łączniku - ziemia z Fatimy Sposób odmawiania różańca: Na początku należy uczynić znak Krzyża świętego i na krzyżyku odmówić Wierzę w Boga. - ... 
Księgarnia Catholicus.pl w oczach Klientów:

Szczęść Boże! Pani Urszulo bardzo dziękuję za przesyłkę, którą otrzymałam po dwóch dniach od wysłania.Szybko i sprawnie. Jestem zadowolona z usług Księgarni. Bardzo się cieszę, że trafiłam do Was. Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za dodatkowe obrazki i słodyczek. Z poważaniem

Barbara z Regimina

Szczęść Boże! Bardzo dziękuję za bardzo szybką realizację mojego zamówienia oraz przemiłą i niespotykanie serdeczną obsługę. Nie omieszkam korzystać w miarę możliwości z Pani księgarni. Pozdrawiam. Z Panem Bogiem.

Marlena z Gryfina

Zamówione książki z miłą niespodzianką! dotarły nienaruszone. Miła obsługa. Byłam informowana o każdym etapie zamówienia. Miłe było dla mnie chrześcijańskie pozdrowienie i to co dodatkowo znalałam w paczce. Niech Bóg błogosławi Waszą pracę i niech Jego chwała wzrasta!

Agnieszka z Dziwnowa

Dziękuję za doskonałą obsługę i miły dodatek do zamówienia. Otwarłem paczuszkę i... jestem przekonany że to nie jest mój ostatni zakup w państwa księgarni. Z Panem Bogiem.

Rafał z Radomska

Szczęść Boże! Bardzo dziękuje za wspaniałą realizację zamówienia. Dokonywanie zakupów w Księgarni Catholicus.pl jest samą przyjemnością. Szybko, sprawnie i z wszelką starannością o dobro klienta. Jestem w pełni usatysfakcjonowana i mile zaskoczona wspaniałą obsługą. Z Panem Bogiem

Regina z Redy
Więcej opinii...
Na Facebooku...