|
|
(...) PRZEDMOWA DO WYDANIA POLSKIEGO
Jakże trudno z przepięknej korespondencji 635 listów Sługi Bożego Ojca Pio - Stygmatyka z Zakonu Kapucynów z jego kierownikami duchowymi wybrać te najcenniejsze.
Wybrałam listy Ojca Pio, by pędzącym donikąd ludziom kończącego się XX wieku dać możność chwilowego zastanowienia się nad relacjami miłości Boga do człowieka i człowieka do Boga. Ukazać zmagania Ojca Pio w czasie trwania mocy ducha w walkach z szatanem oraz jego misję jako współpracownika Chrystusa Odkupiciela w dziele zbawienia grzesznej ludzkości. W skrócie przedstawić rozległą panoramę ludzkiego i duchowego życia Ojca Pio. (...)
(wstęp)
(...) Stąd bardzo często - nawet nie spostrzegając się - unoszę się aktami niecierpliwości i wypowiadam wobec najsłodszego Pana zdania godne pożałowania. Dochodzi aż do tego, że nazywam Go - nie gorsz się, bardzo Cię proszę, Ojcze - powtarzam, nazywam Go okrutnikiem, dręczycielem dusz, które przecież chcą Go kochać. Ale to nie wszystko. Kiedy czuję życie, ciążące mi bardziej niż kiedykolwiek, kiedy doświadczam w głębokościach mej duszy czegoś podobnego do najgorętszego płomienia, który mnie pali i nie spala, wówczas po prostu nie mogę zmusić się do tego, by sformułować bodaj tylko jeden akt poddania się Bożej woli w znoszeniu tego życia. [...]
O, Boże, Panie mego serca, jedyne Źródło wszelkiego mego szczęścia, jak długo jeszcze będę musiał czekać, nim będę mógł - twarzą w twarz - cieszyć się Twoim niewypowiedzianym pięknem? Ty przeszywasz moje serce strzałami Swej miłości; Ty jesteś owym okrutnikiem, który mi otwiera w sercu głębokie rany, chociaż ich wcale nie widać; Ty zabijasz, nie troszcząc się wcale, by mnie wskrzesić w Twojej ojczyźnie!
Jakie pocieszenie dasz tej duszy, która wcale go nie znajduje tu na ziemi i która nie może mieć pokoju, będąc oddalona od Ciebie? Jesteś wprost okrutny, och, najsłodszy mój Stwórco i mój Boże, widząc, że tak bardzo tęsknię za tym, co nastanie później [po śmierci - tł.], a wcale tym się nie wzruszasz, nie usuwasz ze mnie jedynej przyczyny lak wielkiego bólu: życia, które mnie zatrzymuje daleko od prawdziwego życia... Och, zbyt długie życie! Ach, okrutne życie! Ach, życie, które już nie jest więcej życiem dla mnie!
Ach, jak osamotniony się czuję, mój Boże i mój najsłodszy Zbawicielu, na tej pustyni świata! Czyż nie widzisz, że nie ma lekarstwa na to zło? Czy nie będę mógł pragnąć lego, bym już więcej nie usychał z tęsknoty za Tobą? " (25 X1915) (...)
(fragment) |
|
|
Nikt jeszcze nie napisał recenzji o tym produkcie.
|
|
|
|
|